99 letni pilot RAF z Piotrkowa Trybunalskiego

Autor

– To był prawdziwy zaszczyt, że mogłam osobiście poznać tego wspaniałego i odważnego człowieka – tak podsumowuje spotkanie z 99-letnim piotrkowskim pilotem poseł na Sejm RP Małgorzata Janowska.

John Benett, bo właśnie o nim mowa, urodził się jako Jan Książczyk w Krzepczowie k. Piotrkowa Trybunalskiego. Zakochał się w lotnictwie od pierwszego wejrzenia, kiedy wuj – Franciszek
Witakowski – zabrał go w pierwszy lot nad Warszawą. Będąc jeszcze nad ziemią postanowił, że zostanie pilotem. Pytany o początek swojej lotniczej kariery z uśmiechem wspomina szkolenia i
przytacza wiele anegdot. Plany związane z lotnictwem pokrzyżował wybuch II wojny światowej. 4 września postanowił dojechać o Warszawy… rowerem.

W drodze był świadkiem bombardowania, w którym życie straciło wiele osób. Pod dotarciu do Błoni otrzymał informację o zbliżaniu się do Warszawy wojsk niemieckich z północy. Postanowił wrócić do domu. W styczniu podjął decyzję o opuszczeniu kraju. Długie podróże pełne perypetii i aresztowań doprowadziły go do Marsylii. Po upadku Francji i ewakuacji przybył angielskim statkiem do Liverpoolu. Następnie otrzymał przydział do RAF w Blackpool, gdzie przeszedł 3-miesięczne szkolenie. W Anglii został brytyjskim żołnierzem i uczył się pilotować myśliwce. Przydzielony do 578 jednostki angielskiej patrolował północną Szkocję.

Służbę zakończył z licznikiem ponad 2000 godzin w powietrzu i stopniem kapitana.

To była wspaniała podróż przez historię, często brutalną, ale opowiadaną w piękny sposób. Czułam, że słowa płynęły prosto z serca Pana Benett’a – podkreśla Małgorzata Janowska.

Pytany o historię imienia i nazwiska podaje prawdziwą przyczynę – Moja pierwsza żona – Brytyjka – a także nauczyciele córki nie mogli wymówić polskiego nazwiska.

W 1993 r. ożenił się ponownie (pierwsza żona zmarła w 1988 r.) i po długiej życiowej podróży osiadł w Piotrkowie Trybunalskim. Mieszka w domu, który jest bez wątpienia jedną z piękniejszych
architektonicznych wizytówek Piotrkowa Trybunalskiego. To właśnie tam doszło do czwartkowego spotkania.
Jestem bardzo wdzięczna Panu kapitanowi za godzinę. Są w życiu wyjątkowego spotkania, które trwale zapisują się w pamięci. To było jednym z nich – podsumowuje poseł na Sejm RP. – Będę starała się, aby pamięć o żyjących bohaterach i tych, którzy odeszli, była wiecznie żywa. To własnie im zawdzięczamy nasza wolność.

 

John Benett w 2017 r. został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę – Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie z rąk podsekretarzu stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciecha Kolarskiego odebrał w asyście żony i córki.

 

zdjęcia: Paweł Reising

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie widoczny

Więcej z tego działu