SKRA pewnie pokonała Onico Warszawa.

Autor

ONICO Warszawa wciąż nie potrafi przełamać się w meczu z PGE Skrą Bełchatów! Mistrzowie Polski ponownie okazali się lepsi i to bez straty seta, dzięki czemu zanotowali kolejne zwycięstwo w Polskiej Lidze Siatkówki!

Siatkarze PGE Skry do meczu przystąpili po pełnym tygodniu treningów, bowiem był to ostatni czas, by mocniej poćwiczyć przed zbliżającymi się rozgrywkami Ligi Mistrzów oraz Klubowymi Mistrzostwami Świata. Trener Roberto Piazza tak zaplanował zajęcia, by zespół pod jego wodzą prezentował się do wszystkich zawodów jak najlepiej. – I na treningach widać było tego efekty – mówił Michał Winiarski, asystent Piazzy.

Sztab PGE Skry ponownie dał szansę gry Renee Teppanowi, który zastąpił Mariusza Wlazłego. Estończyk ma bowiem ogromny potencjał, ale na razie nie mógł odblokować się w drużynie mistrzów Polski. PGE Skra dobrze rozpoczęła spotkanie, a na wyróżnienie z pewnością zasługiwał Artur Szalpuk, zarówno za dobrze przyjęcie, skuteczne ataki, a nawet pojedynczy blok! (8:5). Choć w kolejnych kilku akcjach bełchatowianie zanotowali mały przestój, ale potem znów rządzili na boisku. Świetny blok i gra z kontry pozwoliła na zbudowanie wysokiej przewagi, a przy stanie 15:10 trener warszawian Stephane Antiga (były siatkarz PGE Skry) poprosił o drugi już czas dla swojej drużyny w tym secie. Bełchatowianie grali bardzo dobrze: od przyjęcia (Piechocki) przez rozegranie (Łomacz) do ataku (Ebadipour, Szalpuk). Choć w końcówce nie brakowało emocji, to PGE Skra zwyciężyła 25:21.

Drugi set również dobrze rozpoczął się dla mistrzów Polski, bo prowadzili już 5:1, m.in. dzięki świetnym zagrywkom Kochanowskiego. Kolejne punkty dokładali niemal bezbłędny w sobotę Ebadipour oraz Teppan. Co ciekawe, Estończyk pokusił się też o asa serwisowego, dzięki czemu PGE Skra prowadził 15:12. Szkoda jedynie, że nie wszyscy bełchatowianie dobrze zagrywali, przez co oddawali punkty rywalom. Aby uspokoić sytuację, przy stanie 20:18 Piazza poprosił o czas dla swojego zespołu przed ważną końcówką. Od tego momentu PGE Skra straciła trzy punkty i zwyciężyła 25:21!

W trzeciej partii bełchatowianie wykorzystywali błędy popełniane przez ONICO, a błysnął Kochanowski, który nie dość, że świetnie atakował, to skutecznie blokował rywali (9:4). Przewaga gospodarzy cały czas rosła i choć poziom nie był najwyższy, bo drużynom przydarzały się proste błędy, to najważniejsze, że PGE Skra cały zas szła do przodu. Po punktowej zagrywce Teppana było już 16:9 i to zapowiadało końcowy sukces bełchatowian. Końcówka w wykonaniu PGE Skry również była bardzo dobra i bełchatowianie zasłużenie wygrali 25:, a cały mecz 3:0!

Nagrodą MVP został nagrodzony Milad Ebadipour. Kolejny mecz PGE Skrę czeka już we wtorek, kiedy to w ramach Ligi Mistrzów w „derbach Polski” zmierzy się z Treflem Gdańsk.

PGE Skra Bełchatów – ONICO Warszawa 3:0
Sety: 25:21, 25:21, 25:20
PGE Skra: Łomacz, Ebadipour, Kłos, Teppan, Szalpuk, Kochanowski, Piechocki (libero) oraz Droszyński, Fiel
ONICO: Brizard, Kwolek, Wrona, Araujo, Łukasik, Vigrass, Wojtaszek (libero) oraz Janikowski, Vernon-Evans,

źródło: http://skra.pl

Zostaw komentarz

Twój email nie będzie widoczny

Więcej z tego działu

Hot News