Wydarzenia

Na krawędzi epidemii

Jak informuje czeskie ministerstwo zdrowia, wirus groźnej grypy rozprzestrzenia się na terenie całego kraju a liczba zachorowań wciąż wzrasta. Rośnie również liczba zgonów spowodowanych tą groźną chorobą a grupa osób hospitalizowanych rozrasta się z dnia na dzień.

Ze względu na powagę sytuacji niektóre z czeskich szpitali wprowadziły już zakaz spotykania się z przebywającymi w nich chorymi. Największą liczbę zachorowań odnotowano w kraju libereckim, sąsiadującym bezpośrednio z województwem dolnośląskim.

Władze Czech ogłosiły stan epidemii grypy, co potwierdziła wiceminister zdrowia Eva Gottvaldova. O epidemii można mówić wtedy, gdy daną chorobę zdiagnozuje się u 1600-1800 obywateli na 100 tysięcy.

Jednak według opinii czeskich lekarzy powyższe dane niekoniecznie są pełne, ponieważ wiele osób zarażonych wirusem najzwyczajniej nie zgłasza się do przychodni. Dorosła osoba zarażona wirusem może zarażać innych aż do 6 dni od momentu pojawienia się objawów chorobowych.

Zatem czym jest grypa i jakie są jej objawy?

Grypa jest chorobą wirusową, wywołaną najczęściej przez wirusy szczepu A i B. Namnażają się one i atakują najczęściej odcinki górnych dróg oddechowych a ich okres lęgu wynosi średnio 2 dni.

Choroba jest na tyle łatwa do przekazania komuś innemu gdyż przenosi się drogą kropelkową poprzez bezpośredni kontakt z zarażoną osobą lub też przez kontakt ze skażonymi przedmiotami codziennego użytku.

Jak rozpoznać zachorowanie?

Objawy to wysoka gorączka, bóle mięśni, dreszcze, bóle gardła i głowy, ciężki kaszel i katar.

By w maksymalnym stopniu ograniczyć prawdopodobieństwo zarażenia wirusem należy zadbać przede wszystkim o higienę. Często myć dłonie, obowiązkowo po odwiedzeniu toalety.

 

Epidemia wirusa grypy zaczyna atakować także przygraniczne rejony Polski. Najgorsza sytuacja na chwilę obecną znajduje się w Bogatyni i województwie dolnośląskim.

Według wszystkich dostępnych statystyk w ciągu ostatniego tygodnia stycznia odnotowano w Polsce blisko 260 tysięcy zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę.

Średnia dzienna zapadalność wynosiła 75 osób na 100 tys. ludności.

Na szczęście w Polsce nie odnotowano jeszcze przypadków śmiertelnych. Czy powinniśmy obawiać się wirusa grypy w naszym województwie? Z pewnością tak, co potwierdzają przepełnione przychodnie lekarskie, ilość przebywających na zwolnieniach lekarskich i kolejki z „kosmicznymi” terminami do lekarzy rodzinnych.

foto: freepik

0
3255
Kategorie
Wydarzenia

skomentuj