Home Kronika policyjna Kierowca uciekł z miejsca wypadku później sam zgłosił się na policję

Kierowca uciekł z miejsca wypadku później sam zgłosił się na policję

by admin
87 wejść

W poniedziałek, 12 czerwca, o godzinie 18:00 policjanci z bełchatowskiej drogówki zostali wysłani na miejsce zdarzenia w miejscowości Podwody Kolonia w gminie Bełchatów, gdzie doszło do wypadku drogowego. Na drodze wojewódzkiej 484 czołowo zderzyły się dwie osobówki. Funkcjonariusze pracujący na miejscu zdarzenia ustalili, że kierowca volvo, który jechał od strony Bełchatowa w kierunku Zawadowa podjął manewr wyprzedzania kilku pojazdów.

Będąc na przeciwnym pasie ruchu doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym volkswagenem, w którym podróżowały dwie osoby. Bezpośrednio po zdarzeniu, kiedy pokrzywdzony wzywał na miejsce patrol policji sprawca wypadku porzucił swój pojazd i uciekł. Na miejscu pracowały służby ratunkowe. Droga przez kilka godzin była zablokowana. Kierowca volkswagena i jego pasażer z obrażeniami trafili do szpitala. Policjanci na miejscu wykonali oględziny miejsca zdarzenia oraz pojazdów, ustalili i przesłuchali świadków. W aucie sprawcy funkcjonariusze znaleźli dilerkę z zakazanymi środkami.

Stróże prawa prowadzili intensywne czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy wypadku. Świadkowie zdarzenia opisali wygląd podejrzewanego oraz kierunek jego ucieczki. Mundurowi szybko ustalili dane kierowcy samochodu. Uciekinierem okazał się 31-letni mieszkaniec gminy Zelów, który kierował pojazdem pomimo braku uprawnień do kierowania. Stracił je wcześniej za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu.

Następnego dnia sprawca wypadku sam zgłosił się na policję. Mężczyzna został zatrzymany. Policjanci przeszukali również jego mieszkanie. Znaleźli tam blisko 10 gramów marihuany. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące spowodowania wypadku, kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu lub środków odurzających oraz za posiadania narkotyków.

Mężczyzna tłumaczył, że uciekł z miejsca zdarzenia, gdyż bał się konsekwencji. O jego dalszym losie zdecyduje teraz sąd.

źródło: nadkom. Iwona Kaszewska/ Policja Bełchatów

Może Cię zainteresować

dodaj komentarz