Blisko 3 promile alkoholu w organizmie i brak uprawnień do kierowania – to bilans skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania 34-latka z Bełchatowa. Mężczyzna stracił panowanie nad autem na rondzie i uderzył w ścianę budynku przy ul. Kaczyńskich. Tylko szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że nikt nie zginął.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 22 grudnia, około godziny 11:20. Służby otrzymały zgłoszenie o samochodzie osobowym marki Seat, który uderzył w elewację budynku.
Kierujący seatem poruszał się przez rondo gen. Józefa Wybickiego. Podczas zjeżdżania ze skrzyżowania, 34-letni mieszkaniec Bełchatowa stracił panowanie nad pojazdem. Samochód z impetem przejechał przez całą szerokość chodnika i zatrzymał się dopiero na ścianie budynku znajdującego się przy ulicy Lecha i Marii Kaczyńskich.
Gdy na miejsce dotarli funkcjonariusze, szybko wyszło na jaw, co było przyczyną tak dramatycznego manewru. Badanie alkomatem wykazało u kierowcy niemal 3 promile alkoholu. To jednak nie koniec przewinień mężczyzny. Po sprawdzeniu w systemach okazało się, że:
- 34-latek nie posiadał żadnych uprawnień do kierowania pojazdami,
- w momencie zdarzenia był pod silnym wpływem alkoholu, co uniemożliwiało mu bezpieczne prowadzenie auta.
“Na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Po raz kolejny apelujemy do kierowców o rozwagę. Nawet niewielka ilość alkoholu zaburza ocenę sytuacji i wydłuża czas reakcji” – przypominają policjanci.
Pijany kierowca musi liczyć się z bardzo dotkliwymi karami. Za popełnione przestępstwa grozi mu:
- Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów na okres minimum 3 lat.
- Obowiązek wpłaty 5 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
- Przepadek równowartości pojazdu, którym się poruszał.
- Wysoka grzywna oraz odpowiedzialność karna za prowadzenie bez uprawnień.
zdjęcia: KPP Bełchatów


