Chwile grozy przeżyli w poniedziałek mieszkańcy osiedla Binków w Bełchatowie. Przed południem zmobilizowano wszystkie służby ratunkowe, by ratować życie niespełna półtorarocznego dziecka. Na pomoc wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W poniedziałek, 22 grudnia, tuż przed godziną 12:00, bełchatowskie służby otrzymały dramatyczne zgłoszenie – u 16-miesięcznego dziecka doszło do zadławienia. Sytuacja wydawała się na tyle poważna i dynamiczna, że zapadła decyzja o natychmiastowym skierowaniu na miejsce śmigłowca LPR.
Jako pierwsi na osiedle dotarli strażacy. Okazało się, że w momencie ich przybycia drogi oddechowe malucha były już udrożnione, jednak stan dziecka wciąż wymagał pilnej konsultacji specjalistycznej ze względu na wysoką temperaturę.
– Strażacy stwierdzili, że dziecko miało już udrożnione drogi oddechowe, ale miało podwyższoną temperaturę. Lekarz LPR-u wraz z ratownikami, wykorzystując samochód gaśniczy, przetransportowali dziecko do szpitala w Bełchatowie – relacjonuje Michał Wieczorek, rzecznik prasowy bełchatowskiej straży pożarnej.
Choć obecność żółtego śmigłowca na osiedlu wywołała spore poruszenie wśród mieszkańców, akcja ratunkowa zakończyła się pomyślnie. Dziecko zostało przekazane pod opiekę lekarzy w bełchatowskim szpitalu. Według najnowszych informacji, jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Szybka reakcja opiekunów w tym przypadku mogła mieć kluczowe znaczenie. Przypominamy podstawowe kroki ratownicze:
Getty Images
- Dziecko poniżej 1. roku życia: Połóż dziecko na przedramieniu głową w dół i wykonaj 5 energicznych uderzeń w okolice międzyłopatkową. Jeśli to nie pomoże, odwróć dziecko i wykonaj 5 uciśnięć klatki piersiowej.
- Dziecko powyżej 1. roku życia: Wykonaj 5 uderzeń w okolice międzyłopatkową w pochyleniu do przodu. Jeśli przeszkoda nie wypadnie, zastosuj manewr Heimlicha (5 uciśnięć nadbrzusza).