Sezon narciarski 2026 na najwyższym wzniesieniu w centralnej Polsce ruszył pełną parą! Od wczoraj (15 stycznia) Góra Kamieńsk tętni życiem, a nad bezpieczeństwem setek miłośników „białego szaleństwa” czuwają specjalne patrole policyjne. Mundurowi zamienili radiowozy na narty, by być tam, gdzie pomoc może być potrzebna w każdej sekundzie.
„Kręci mnie bezpieczeństwo na stoku”
Obecność policjantów na Górze Kamieńsk to nie przypadek, a element ogólnopolskiej akcji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”. Funkcjonariusze, którzy pełnią tam służbę, to nie tylko przeszkoleni policjanci, ale przede wszystkim świetni narciarze, którzy potrafią szybko i sprawnie przemieszczać się po nachylonym stoku.
Czym zajmują się policjanci na Górze Kamieńsk?
- Edukacja i kaski: Mundurowi przypominają, że dzieci i młodzież do 16. roku życia mają ustawowy obowiązek jazdy w kaskach ochronnych. Ich brak może skończyć się nie tylko pouczeniem, ale i mandatem dla opiekuna.
- Walka z brawurą: Policja reaguje na zbyt szybką, agresywną jazdę, która zagraża innym użytkownikom trasy.
- Trzeźwość przede wszystkim: Na stoku nie ma miejsca na alkohol. Funkcjonariusze prowadzą wyrywkowe kontrole trzeźwości – narciarz pod wpływem to ogromne zagrożenie dla siebie i innych.
- Prewencja kradzieży: Patrole pilnują również okolic wyciągów i parkingów, aby zapobiegać kradzieżom drogiego sprzętu narciarskiego.
Nie tylko mandaty, ale i pomoc
Policjanci ściśle współpracują z ratownikami medycznymi obecnymi na miejscu. Dzięki swojej mobilności często jako pierwsi docierają do osób, które uległy kontuzji lub potrzebują pomocy w odnalezieniu się na trasie.
“Nasza obecność tutaj ma przede wszystkim charakter prewencyjny. Chcemy, aby każdy, kto przyjeżdża na Górę Kamieńsk, czuł się bezpiecznie i wrócił do domu z samymi dobrymi wspomnieniami” – podkreślają funkcjonariusze patrolujący stok.
Warunki są idealne!
Mimo początkowych mgieł, trasy nr 2 i 3 oraz górna część „jedynki” są doskonale przygotowane. Armatki śnieżne pracowały ostatnio na pełnych obrotach, a ratraki wyprasowały stok „w sztruks”. Dzięki mroźnej aurze i obecności służb, tegoroczne otwarcie sezonu uznaje się za jedno z najbezpieczniejszych w ostatnich latach.