Mieszkańcy Bełchatowa wiedzą, jak hucznie zakończyć karnawał! W miniony wtorek, 17 lutego, nasze ulice opanował radosny Korowód Ostatkowy. Było głośno, kolorowo i przede wszystkim – tradycyjnie.
Karnawał 2026 przeszedł do historii w wielkim stylu. Zgodnie z tradycją, w ostatni wtorek przed Środą Popielcową, przez miasto przemaszerowała grupa przebierańców, która skutecznie przegoniła zimową aurę i wprowadziła mnóstwo pozytywnej energii.
Tańce, śpiew i odwiedziny u włodarzy
Uczestnicy korowodu w fantazyjnych, barwnych strojach odwiedzili wiele kluczowych punktów na mapie Bełchatowa. Jednym z najważniejszych przystanków był Urząd Miasta, gdzie radosna ekipa została ciepło przyjęta przez urzędników i mieszkańców załatwiających swoje sprawy. Nie obyło się bez:
- wspólnych tańców,
- tradycyjnych przyśpiewek,
- pamiątkowych zdjęć z barwnymi postaciami.
Słodkie ostatki
Jak na prawdziwe zapusty przystało, nie mogło zabraknąć poczęstunku. Wszędzie, gdzie pojawiał się korowód, czuć było zapach karnawałowych pyszności. Pączki i chrust (faworki) królowały na stołach, osładzając wszystkim ten szczególny dzień.
To był radosny, pełen integracji czas, który pokazał, że bełchatowianie kochają pielęgnować rodzime zwyczaje. Teraz przed nami czas wyciszenia, ale energia z tegorocznego korowodu na pewno zostanie z nami na długo!



































