Home Kronika policyjna Ułańska fantazja. Ściął lampę, potem płot.

Ułańska fantazja. Ściął lampę, potem płot.

by admin
179 wyświetleń

W nocy z soboty na niedzielę o godzinie 3.40 doszło do groźnego wypadku drogowego. Mężczyzna jadący samochodem ford był tak pijany, że nie trafił w pas ruchu. Gdy zorientował się, że jest coś nie tak, przeskoczył wysepkę przy okazji zabierając ze sobą znak i lampę.

Kolizja z przedmiotami martwymi, zniszczone, ale na chodzie auto, pomknęło prosto w ul. Jana Pawła. I podróż trwała by dłużej gdyby nie płot, w który pan wjechał, rozbijając solidną podmurówkę i stalowe przęsła.

Właściciel posesji: – Wróciłem w II zmiany i położyłem się spać. Nagle usłyszeliśmy potężny huk. Wyleciałem na zewnątrz i zobaczyłem gramolącego się, kierowcę samochodu. Myślałem, że jest tak poszkodowany, że ciężko mu było opuścić pojazd. Jednak nie po kilku słowach wyczuwalna była silna woń alkoholu.

Przybyli na miejsce policjanci, zbadali kierowcę. Wynik 2 promile.

0 komentarz
0

Może Cię zainteresować

skomentuj