Home Wiadomości Zmarł proboszcz Antoni Pietras. Chorował na koronawirusa.

Zmarł proboszcz Antoni Pietras. Chorował na koronawirusa.

by admin
65 wyświetleń

Dziś nad ranem w szpitalu zmarł długoletni proboszcz parafii parafii pw. NMP Nieustającej Pomocy na osiedlu Olsztyńskim w Bełchatowie. Od kilku tygodni duchowny zmagał się z koronawirusem.

W czwartek proboszcz Antoni Pietras trafił do szpitala, gdzie został podłączony do respiratora ponieważ stan jego zdrowia znacznie się pogorszył. Od dłuższego czasu duchowny zmagał się z cukrzycą. Dla wielu parafian informacja o śmierci proboszcza jest szokiem co można przeczytać w komentarzach na portalu społecznościowym.

Nie mogę w to uwierzyć… 🙏 Bardzo smutne 😥… 🕯

Tragedia… Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie😞🙏

Nie wierzę ☹️taki super ksiądz

Najlepszy proboszcz i parafia w której służyłem jako ministrant 🙁 (*)

Przykro mi😪razem byliśmy na pielgrzymce w Rzymie

To jest jakaś masakra…. Kolejny ksiądz w tym czasie…. Nie chcę w to wierzyć… 😪😪😪😪😪

ks. Antoni Pietras miał 58 lat. Nie jest znana jeszcze data pochówku księdza.

6 komentarzy
2

Może Cię zainteresować

6 komentarzy

Sylwia 13 listopada 2020 - 14:41

Zmagał się z cukrzycą. Aha ale zmarł na Koronawirusa bo Ti takie modne teraz.

Odpowiedz
Edward 13 listopada 2020 - 17:26

Jaka Pani jest ograniczona, to aż żal się robi. Specjalistka na całego. To, że ktoś choruje na przewlekłe choroby, powoduje jedynie, że nie jest w stanie poradzić sobie z wirusem, który jest bezpośrednią przyczyną zgonu. Wie pani co robi ten wirus z organizmem – zapewne pani nie wie, To pani powiem – atakuje wszystkie narządy, jest bezlitosny. Swoje kretyńskie podejście zmieni pani dopiero wtedy, gdy sama pani zachoruje, albo ktoś z pani otoczenia. Jak ktoś z bliskich kopnie w kalendarz, to pójdzie pani po rozum do głowy i przestanie pani takie brednie pisać. Tak jest moda na umierania. Puknij się w czoło, ale tak mocno, żeby przyniosło jakąś refleksję. Spodziewam się, że w pani przypadku z refleksją może być trudno – pozjadała pani wszystkie rozumy.

Odpowiedz
Sylwia 13 listopada 2020 - 17:47

Żebyś się nie zesrał czasem Panie Edziu

Odpowiedz
Sylwia 13 listopada 2020 - 17:51

I nie strasz mnie bo jeszcze niedawno przechodziłam ciężką grypę ale nie jestem covidianinem żeby lecieć zaraz na testy heh. Żeby nie było testowania to nie byłoby żadnej pandemii bo nikt by nie słyszał o covidzie. Ale widzę bardzo boli mój komentarz no cóż może Pan jest lekarzem . I proszę mnie nie obrażać ja mimo wszystko nie dam się zastraszyć. Żegnam i życzę zdrowia i rozsądku w tym chorym świecie.

Odpowiedz
Bartek 21 listopada 2020 - 00:08

Nic a nic Pani nie wie o tej chorobie, nie wie Pani jak ludzie nie mogą przez nią oddychać, wręcz dusza się po wypowiedzeniu trzech słów, nie wspomne już o przemieszczeniu się nawet kilka kroków… Proszę lepiej uważać a jeśli Pani się nie boi to proszę pomyśleć o innych którzy są narażeni na śmiertelne zachorowanie na covid 19 osoby mniej odporne, starsze i z chorobami przewlekłymi, Ci ludzie się na prawdę boją. Zakażenie moze być dla nich wyrokiem. Pozdrawiam

Anonim 22 listopada 2020 - 20:18

Bardzo mądrze p.Bartku,jestem tego samego zdania, parę dni temu właśnie pożegnaliśmy lekarkę teże zmarłą na covid i bez chorób współistniejących.

Odpowiedz

skomentuj