Home SportSkra Bełchatów detronizuje Resovię po 4 latach oczekiwania [ZDJĘCIA]

Skra Bełchatów detronizuje Resovię po 4 latach oczekiwania [ZDJĘCIA]

by admin
345 wyświetleń

To był wieczór, na który kibice w Bełchatowie czekali dokładnie 1464 dni. PGE GiEK Skra Bełchatów, po serii siedmiu porażek z rzędu w tym roku, w końcu pokazała lwie pazury. W niedzielnym hicie 22. kolejki PlusLigi bełchatowianie pokonali Asseco Resovię Rzeszów 3:1, przerywając „klątwę”, która trwała od lutego 2022 roku.

Mecz w hali Energia rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami ekspertów – od dominacji gości. Resovia, napędzana atakami Artura Szalpuka i świetną grą blokiem, pewnie wygrała pierwszą partię do 19. Wydawało się, że bełchatowianie po raz kolejny będą musieli uznać wyższość „Pasów”.

Wielki powrót i maraton emocji

Od drugiego seta obraz gry uległ jednak diametralnej zmianie. Sygnał do ataku dał Arkadiusz Żakieta, który swoimi atomowymi serwisami rozrywał linię przyjęcia rzeszowian. Skra zaczęła grać z niesamowitą determinacją w obronie, co pozwalało na skuteczne kontry. Druga partia, pełna walki punkt za punkt, zakończyła się triumfem gospodarzy 25:23 po emocjonującej końcówce i błędach komunikacyjnych w ekipie gości.

W trzecim i czwartym secie na boisku dzielił i rządził jeden człowiek – Zouheir El Graoui. Marokański przyjmujący grał na nieprawdopodobnej skuteczności, kończąc niemal każdą trudną piłkę. Wspierany przez Bartłomieja Lemańskiego na środku, poprowadził Skrę do pewnych zwycięstw w kolejnych odsłonach, wprawiając bełchatowską publiczność w euforię.

Wyniki setów:

  • PGE GiEK Skra Bełchatów — Asseco Resovia Rzeszów 3:1
  • (19:25, 25:23, 25:20, 25:19)

Zawodnik meczu (MVP)

Tytuł komisarz zawodów przyznał bez żadnych wątpliwości Zouheirowi El Graoui. Przyjmujący Skry zdobył w tym spotkaniu aż 26 punktów, notując przy tym kosmiczną, 71-procentową skuteczność w ataku. To on był „motorem napędowym” gospodarzy w najtrudniejszych momentach meczu.

Dzięki tej wygranej Skra nie tylko przełamała fatalną passę porażek, ale też realnie wróciła do gry o wyższe rozstawienie przed fazą play-off, udowadniając, że w hali Energia wciąż jest w stanie wygrać z każdym.

Zobacz także

SKOMENTUJ