Strona domowa Sport GKS Bełchatów rozbił Skalnik Sulejów

GKS Bełchatów rozbił Skalnik Sulejów

by admin
56 wejść

GKS Bełchatów wraca do żywych i to w najlepszym stylu. Wygrana 4 : 1 ze Skalnikiem Sulejów to nowy okres naszego klubu. Klub, który w tym roku obchodzi 45 – cio lecie swojego powstania rozpoczął nowy rozdział. Dzięki swoim kibicom i tylko ich determinacji zaczynamy nową przygodę i jedyny cel, który widnieje przed zespołem – powrót do elity.

Zarząd klubu zakontraktował wielu znanych naszym kibicom zawodników, którzy zawsze utożsamiali się z Bełchatowem i „Torfiarzami”. Bartek Bartosiak, Łukasz Wroński i Mateusz Szymorek to zawodnicy stąd. Pamiętamy z występów w „Brunatnych” Zdybowicza, Otnaszenko, czy Golańskiego.

Zarząd zakontraktował też nowych, ale również byłych wychowanków, którzy tutaj rozpoczynali swoją przygodę z piłką. Oprócz młodzieży z Akademii GKS Bełchatów i tych, którzy wrócili do macierzy, jak Warnecki czy Nowak zakontraktowano również zawodników z zewnątrz jak: Holik, Bujalski, czy Szelong. Ale co do pierwszego meczu…

Początek. Do pierwszej bramki to rywale rozdawali karty i tylko dzięki dwóm interwencjom Leonida utrzymaliśmy constans na boisku. Widzieliśmy zmory stałego GKS – u. Gra od tyłu i czekanie na rywala. Pierwsza i za chwilę druga bramka – mogło się wydawać się, że ustaliła wynik. Jednak nic mylnego. Trener trzymał się pierwszej jedenastki, a po trzecim trafieniu dla naszych, zamiast kierować drużyną rozpostartł się na fotelu, jak widz kina MCK Bełchatów.

Nietrafiony strzał z rzutu karnego w wykonaniu Golańskiego i bramka rywala postawiła Bogdana Jóźwiaka na nogi. Pierwsze zmiany nastąpiły dopiero pod koniec meczu. Bujalski, Nowak i pozostali mieli jedynie ukraść minuty w meczu. Mamy nadzieję, że
trener przy wsparciu młodych zawodników, którzy grali w IV, czy III lidze będzie stawiał na tych, którzy tu się rozwijali i tu zostawili serducho. Jeżeli jednak pozostaje presja wyniku, to czekamy na wyniki.

Dziś wyróżniamy Wronkę, a przede wszystkim naszego golkipera Leonida, dzięki któremu do chwili zdobycia przez GKS bramki obronił dwie setki i utrzymał nas przy oddechu. Zdybo i Bartas – bramki i asysty, więc wyniki mówią same za siebie. Żółtą kartkę natomiast otrzymuje … Szymor – daj przykład młodzieży.

zdjęcia: Adam Michel/NK

Może Cię zainteresować

dodaj komentarz

X