Home Sport Sędzia zepsuł widowisko. GKS na remis ze Śląskiem. [ZDJĘCIA]

Sędzia zepsuł widowisko. GKS na remis ze Śląskiem. [ZDJĘCIA]

by admin
24 wyświetleń

Gdyby nie fatalne błędy popełniane przez arbitrów dzisiejszego spotkania mecz nawet przy remisie mógłby podobać się kibicom. Panowie z PZPN-u niestety nie potrafili stanąć na wysokości zadania i schrzanili robotę, którą im powierzono.

Od pierwszych minut meczu widać było, że zawodnicy Patryka Rachwała bardzo chcą się zrehabilitować za blamaż w Chorzowie. Większość akcji GKS przeprowadzał lewą stroną boiska a zawodnicy Sląska Wrocław II nie radzili sobie ze zmasowanymi atakami brunatnych. Już w 5 minucie fatalny błąd popełnia Poprawa i ślamazarnie wybija futbolówkę trafiając w zawodnika GKS-u. Błąd naprawia Celeban, który wyprowadza kontratak. Bełchatowscy obrońcy nie radzą sobie z Bukowskim szarżującym w polu karnym torfiorzy, celuje i trafia między słupki Komara.

W 14 minucie meczu stojący kilka metrów od bramki sędzi Lewandowski z Gliwic nie zauważa faulu w polu bramkowym i niestety mimo protestów zawodników GKS-u nie dyktuje rzutu karnego. Sytuacja powtarza się kilka minut później gdy jeden z zawodników Śląska zatrzymuje piłkę ręką, ale sędzia i w tym przypadku wykazuje się brakiem obiektywizmu i profesjonalizmu. Kolejne decyzje głównego arbitra wywołują jęk niezadowolenia wśród kibiców. Pierwsza połowa kończy się na korzyść wrocławian.

Początek drugiej połowy to gra pod dyktando gospodarzy, ale tym niestety brakuje precyzji i wykończenia akcji. Co ma wisieć nie utonie. W 55 minucie spore zamieszanie pod bramką Burty. Bezpańsko piłka potoczyła się wzdłuż linii 5 metra przyjezdnych i jako pierwszy dopadł do niej Sołtysiński. Mamy remis. W doliczonym czasie jeden z zawodników gospodarzy kieruje futbolówkę do bramki Burty, która zdaniem wielu obserwatorów przeszła całym obwodem poza linię ale sędzia po raz kolejny pokazuje że nie powinien sędziować nawet okręgówki. Mamy tylko jeden punkt u siebie ze zdecydowanie słabszym przeciwnikiem. Śląsk zagrał bardzo kiepskie spotkanie ale wyjeżdżają z Bełchatowa z jednym punktem i wsparciem sędziego, który zdecydowanie pomógł im zremisować z GKS Bełchatów.

GKS Bełchatów: K. Komar, M. Szymorek, D. Warnecki, A. Golański (74′ M. Graczyk), W. Gancarczyk, D Flaszka, S. Sołtysiński, M. Ryszka (74′ J. Radionow), M. Klabnik, K. Kunka, M. Gancarczyk

Śląsk Wrocław II: J. Burta – P. Celeban, K. Radkowski (65′ F. Olejniczak), S. Krocz, J. Hyjek, P. Caliński (81′ M. Szmigiel), A. Łyszczarz, P. Bargiel (81′ S. Michalski), K. Poprawa, A. Bukowski (71′ M. Młynarczyk), B. Marchewka (H. Konstanty)

0 komentarz
0

Może Cię zainteresować

skomentuj